Forum żeglarskie https://forum.zegluj.net/ |
|
Sztynorcka Zęza... https://forum.zegluj.net/viewtopic.php?f=27&t=489 |
Strona 1 z 1 |
Autor: | suleq [ 4 cze 2006, o 13:27 ] |
Tytuł: | Sztynorcka Zęza... |
Witam, Ja jeszcze nie byłem w tym sezonie, ale słyszałem wiele złego. Czy Sztynorcki port, to nadal port dla żeglarzy? W zeszłych latach byłem stałym bywalcem przy sztynorckich kejach. |
Autor: | boSmann [ 4 cze 2006, o 14:32 ] |
Tytuł: | |
Dla yachtsmanów panie Kolego, dla yachtsmanów a nie dla żeglarzy . |
Autor: | Tomek Janiszewski [ 5 cze 2006, o 11:21 ] |
Tytuł: | Re: Sztynorcka Zęza... |
suleq napisał(a): Witam, Ja jeszcze nie byłem ale słyszałem wiele złego. To odpuść sobie Sztynort po wsze czasy, popłyń na Głaźną Strugę a tam w wysklepionym wnętrzu "Szamborury" odnajdziesz cząstkę klimatu dawnej "Zęzy", urządzonej także w podobnej "Szamborurze", za którą to knajpą wszyscy jej dotychczasowi bywalcy wylewają takie morze łez, że gdyby wylali je w miejscu które i Tobie polecam, to poziom wody w Strudze podniósłby się tak że do przepchnięcia jachtu na Buwełno nie potrzeba by nawet kamiennej śluzy stawiać! Pozdrawiam Tomek Janiszewski |
Autor: | farow [ 5 cze 2006, o 18:55 ] |
Tytuł: | |
A Zęza już niestety nie istnieje, a prawdziwi żeglarze już nie mają po co do Sztynortu wpływać! Chyba że twój jacht ma minimum 8 metrów, max elektryki i bajerów, a ty masz nadmiar gotówki w portfelu i kapitańską czapeczke // Post doklejony Kurcze, to był mój post tylko nie byłem zalogowany Pozdrawiam! [Vieri] edit// Połączyłem posty po uprzednim sprawdzeniu IP gościa i farow. Oczywiście zgodnie z wytycznymi dekretu |
Autor: | k-a-s-i-e-n-k-a69 [ 20 cze 2006, o 16:08 ] |
Tytuł: | zeza umarla??? |
Bylam w tym roku,ale nie mialam czasu zajrzec do Zezy!!! A co sie z nia stalo??? Nie ma juz tych siedzonek z pni? nie ma pajakow wiszacych wokol lampy przy wejsciu??? Nie mowcie??? |
Autor: | farow [ 21 cze 2006, o 07:14 ] |
Tytuł: | |
No niestety, tawerna w sztynorcie została przeniesiona do białego baraku na przystani ;] a tam gdzie była zęza , w tym budynku robia hotel! Sztynort już dla mnie nie istnieje |
Autor: | comar [ 22 cze 2006, o 13:51 ] |
Tytuł: | |
nie omieszkam sprawdzic w najblizszym czasie, ale po tym co czytam powoli mi sie odechciewa. anegdotka dot. Zezy: pracowalem w okolicznym miescie, gdy kolega dzwoni do mnie spanikowany i prosi o dowiezienie spiworka ... (rozstal sie ze swoja kobita, juz nie chcieli dzielic wspolnie jednego, czy jakos tam...) wiec zebrawszy sie w sobie podjechalem do Sztynortu, znalazlem ich pod Zeza wlasnie. okazalo sie, ze zaden z nich wczesniej w tej miejscowosci nie byl.... uslyszawszy jednak dawne historie smialo wkroczyli do piwnicy, zostal tylko najmlodszy z zalogi J. mowie mu - nie wchodz, bo nie wyjdziesz. - czemu? - bo Cie wyniosa... koledzy nie stronili od trunkow wszelakich, wiec wiedzialem, co im grozi. po dwoch dniach spotykam tego od spiworka. z wielkimi pretensjami: -J. ostrzegles, a mnie nie!! - co sie stalo? - wszedlem do srodka, piwko po 4, ja 4 w reku, wzialem, patrze - gromadka z gitara. dolaczylem sie i mnie wyniesli.... - C., ale ty znasz tylko "Biala Sukienke"!!! - no coz, starczyla na cala noc.... -ehhh, dokad zmierzasz Polsko? -aaa, wPISdu sobie ide pozdrowienia |
Autor: | Usuniete_konto_8768124 [ 22 cze 2006, o 16:42 ] |
Tytuł: | |
W Zezie pilem moja pierwsza Tequille z sola i cytryna. Ogolnie fajny klimat byl, ale coz sentymenty odchodza. Kidys kolega pijany wszedl na te sciane na Zezie i spadl i niestety malego uszkodzenia kregoslupa doznal. Bywa i tak. Ahoj! |
Autor: | daga [ 7 sie 2006, o 15:34 ] |
Tytuł: | |
Wiele zależy od ludzi! Byłam w Sztynorcie jakieś 3 tygodnie temu i choć doświadczona część mojej załogi (ja byłam tam pierwszy raz) twierdziła że to już koniec Sztynortu to po całej nocy tam okazało się... Poprostu zebrała się kupa ludzi chętnych do śpiewania i tak to trwało gdzieś do 3-4.00 |
Autor: | okecaj [ 8 sie 2006, o 15:45 ] |
Tytuł: | |
Mam bardzo miłe wspomnienia z "Zęzy" ale to co tu widzę co piszecie to nie ma co dopływać do Sztynortu. A szkoda |
Autor: | SZAMAN [ 9 sie 2006, o 07:41 ] |
Tytuł: | |
Rzeczywiście Sztynort troche sie zepsuł. Ale czy ktoś zna lepszy port na szlaku z Węgorzewa do Giżycka? W sztynorcie jest naprawdę wporzo. Zaczynając od łatwego cumowania na głębokiej wodzie do bojek, poprzez dobrze zaopatrzony sklep i stacje orlenu. Poza tym tu zawsze jest dużo ludzi, którzy wspaniale sie bawia przy ogniskach czy grilach. Zęza to nie wszystko. Cena za cumowanie nie jest wygórowana, a jak kaski zabraknie to przy sklepie postawili bankomat. Dobrze zaopatrzony sklep żeglarski i miłe osoby z warsztatu chętnie pomogą w razie awarii na żaglówce. Jedno co mnie denerwuje to doliczanie 1 PLN do każdego wypitego piwka. Wszyscy wiedzą, że ile wypijesz, to tyle musisz wysikać w płatnej niestety toalecie. Tak więc mimo wszystko zapraszam do Sztynortu. Biorąc pod uwagę to, że traskę z Giżycka do Węgorzewa robię stosunkowo często to port w Sztynorcie mam juz oklepany, tak więc proszę Was o jakąś alternatywe w pobliżu. |
Autor: | okecaj [ 25 sie 2006, o 11:45 ] |
Tytuł: | |
Tu masz rację że na trasie Giżycko Węgorzewo Sztynort to port który robi wrażenie jeśli chodzi o wyposażenie. Dobrze by było jakby jeszcze zrobili coś z zamkiem by można było pozwiedzać w środku a nie tylko na zewnątrz. Może miedyś dojdzie to tego że znajdą się na to pieniądze |
Autor: | boSmann [ 25 sie 2006, o 12:31 ] |
Tytuł: | |
okecaj napisał(a): jakby jeszcze zrobili coś z zamkiem Z pałacem dokładniej, nie z zamkiem. Niestety chyba dla niego już zbyt dużo czasu minęło. Nikt nie wyłoży pieniędzy bez możliwości ich odzyskania. Konstrukcja pałacu natomiast uniemożliwia zrobienie tam np. hotelu. Odnoszę wrażenie, że TIGA czeka ąaż on się zawali i konserwator zgodzi się na rozbiórkę. Szkoda by było ale cóż.... Likwidacja kultowej knajpki to chyba początek przeobrażeń tego miejsca. |
Autor: | okecaj [ 25 sie 2006, o 16:58 ] |
Tytuł: | |
Myślę że pałac jest wizytówką sztynortu. Na zachodzie takie budynki są momentalnie rozchwytywane i remontowane. Nawet z samych fundamentów robią /odnawiają/ budowle. i sana to pieniądze z Uni |
Autor: | Vieri [ 25 sie 2006, o 17:02 ] |
Tytuł: | |
okecaj napisał(a): Myślę że pałac jest wizytówką sztynortu. Na zachodzie takie budynki są momentalnie rozchwytywane i remontowane. Nawet z samych fundamentów robią /odnawiają/ budowle. i sana to pieniądze z Uni Dokładnie tak, ale proszę sobie przypomnieć morał z historyjki kabaretu Ani mru mru Tak tej z królem, smokiem i Maciejem Doskonale oddaje to polską sytuację. Sądzę że w takich sytuacjach pomaga tylko sprzedaż prywatnemu inwestorowi za symbolicznego grosika czy złotówkę z klauzulą że musi być zrobiony remont. Wiele jest takich miejsc w Polsce... |
Autor: | okecaj [ 25 sie 2006, o 19:27 ] |
Tytuł: | |
Dlaczego nikt nie wykorzysta pieniędzy unijnych z projektu |
Autor: | andzik [ 21 lip 2007, o 22:20 ] |
Tytuł: | |
Witam Ja w tym roku po raz pierwszy zawitalem do Sztynortu. I jesli chodzi o słynna Zęzę to sie zawiodlem a słyszalem tyle dobrych opowieści o tym najbardziej żeglarskiej knajpce na Mazurach. Byłatam tez jakaś gospoda na terenie pałacu. Poszlismy tam z nadzieją że uda nam sie zjeść coś smacznego i niedrogo. A tam SZOK . Restauracja jak z multi gwiazdkowego hotelu a ceny.............. W tył zwrot i do kambuza na jachcie . Tragedia.............. Natomiast sam port rewelacja. Zaplecze sanitarne w porównaniu na przykład do COS w Giżycku miodzio........Keje bardzo w porządku i ładne bojki do cumowania. A i sasiedztwo bardzo przyjemne.... Jachcik z samymi Paniami na pokładzie Podsumowując to idealne miejsce na postój w drodze z Giżycka do Węgorzewa. |
Autor: | Konrad.Śwd [ 18 sie 2007, o 19:35 ] |
Tytuł: | |
Ja też ostatnio byłem w Sztynorcie (płynąc z Giżycka do Węgorzewa i też się zawiodłem chociażby tym że opłata portowa wynosi 15 zł!!! A prysznic 10zł, ale to już chyba standard i dlatego wracając z Węgorzewa zachaczyłem o Mamerki (też drogie 12 zł doba!!!) i potem prosto do Giżycka... A co do zęzy, to nie pamętam tej starej (bo jej nie widziałem) ale ta niby nowa całkowicie odbiega od opowieści znajomych... ;/ |
Autor: | Pawel_krak [ 20 sie 2007, o 21:06 ] |
Tytuł: | |
daga napisał(a): Wiele zależy od ludzi! Byłam w Sztynorcie jakieś 3 tygodnie temu i choć doświadczona część mojej załogi (ja byłam tam pierwszy raz) twierdziła że to już koniec Sztynortu to po całej nocy tam okazało się... Poprostu zebrała się kupa ludzi chętnych do śpiewania i tak to trwało gdzieś do 3-4.00 A może to było 09.08 ???graliśmy wtedy dla co najmniej setki ludzi na gitarę skrzypce i kongo. Wydaje mi się,że atmosfera nie była zła. Bawiliśmy siędo 4.00 w srodku baraku i jeszcze chwilęna zewnątrz. Wiele zalezy własnie od ludzi!!!!!! nie od scian! P.S. szukam jakichs fotek lub filmów z naszego wystepu bo nie ma żadnego:) Paweł |
Autor: | Konrad.Śwd [ 22 sie 2007, o 11:02 ] |
Tytuł: | |
Ja w Sztynorcie spotkałem zaje****ą załoge z Krakowa, Łodzi i chyba Gdańska. Pływali jachtem Phila 880 z reklamą kia ceed. Może ich spotkaliście? Też bardzo fajnie grali na dwie gitary i kongo.... A mieli też sporo śpiewników ze spisem treści, dziękiczemu moglismy śpiewać z nimi. Było naprawde fajnie, bo niektórzy siądą sobie na kei i tak fałszują wew. swojego grona i nie chcą się otworzyć na innych ;/ |
Autor: | Pawel_krak [ 22 sie 2007, o 17:49 ] |
Tytuł: | |
Konrad.Śwd napisał(a): Ja w Sztynorcie spotkałem zaje****ą załoge z Krakowa, Łodzi i chyba Gdańska. Pływali jachtem Phila 880 z reklamą kia ceed. Może ich spotkaliście? Też bardzo fajnie grali na dwie gitary i kongo.... A mieli też sporo śpiewników ze spisem treści, dziękiczemu moglismy śpiewać z nimi. Było naprawde fajnie, bo niektórzy siądą sobie na kei i tak fałszują wew. swojego grona i nie chcą się otworzyć na innych ;/ Nie spotkaliśmy ich- a szkoda:) |
Autor: | mariner_67 [ 18 sie 2008, o 08:57 ] |
Tytuł: | |
PHILA CEED spotkacie w sailorze^ -,aż te CEED - mnie to przeraża, jesteś na jeziorze a tu nagle wszedzie KIA , Reklamy są już wszędzie dosłownie , chyba najwięcej jest "KRÓL JEST TYLKO JEDEN " ,"CEED" |
Autor: | domfran [ 25 lut 2009, o 09:54 ] |
Tytuł: | |
A ja pamiętam Sztynort jeszcze z lat 80-tych kiedy Zęzabyła tak podłą knajpą że do środka zaglądali tylko najodważniejsi żeglarze ale to był prawdziwy klimat! przy każdym stole grała gitara, dymu z papierosów tyle że siekierą mozna powiesić, głośno, tłoczno i z dużym klimatem. Siedziło się na pieńkach a stoły były pozbijane z desek. Był nawet taki moment w historii Zęzy kiedy piwo i wino marki wino było sprzedawane zza siatki (bar był osłonięty siatką ogrodzeniową!!!) to było chyba w 1987 albo 88 roku. |
Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 |
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group https://www.phpbb.com/ |